Witajcie :)
Jeśli jeszcze ktokolwiek tu zagląda. Przepraszam za moją o wiele za długą nieobecność. Nie mam żadnej wymówki dlaczego na tak długo przestałam pisać na blogu. To był chyba po prostu brak chęci, bo pomysłów na posty miałam kilka tylko nie chciało mi się wziąć za pisanie.
Mam nadzieję, że powoli wrócę do częstszego pisania :)
Trzymajcie się i do następnego wpisu :)
poniedziałek, 28 kwietnia 2014
czwartek, 20 marca 2014
Pierwszy dzień wiosny :)
Witajcie :)
Znowu zniknęłam na kilka dni za co bardzo przepraszam. Pogoda przestała nas rozpieszczać i zrobiło się pochmurno i zimno co mnie nie nastrajało do działania.
Ale jak na pierwszy dzień wiosny pogoda dzisiaj się postarała. Od samego rana bezchmurne niebo i słoneczko, że aż chciałoby się wskoczyć w bluzkę na ramiączkach, szorty i wygrzewać się w słońcu.
Już przyzwyczaiłam się do życia w nowym otoczeniu, jednak ciągle bardzo opornie uczę się języka. Może Wy znacie jakieś sprawdzone, dobre metody nauki niemieckiego?
Bo ja już różnych sposobów próbuje, ale żaden nie zachęcił mnie do nauki tego języka z przyjemnością.
Miałam zrobić posta ze zdjęciami wspaniałych domów, ale ostatnio nie miałam okazji zrobić żadnych nowych i ciekawych zdjęć. Obiecuję, że to zrobię i nowy post ujrzy światło dzienne na weekendzie. Jeśli się tak zadeklarowałam to na pewno mnie to dodatkowo zmotywuję :)
Poza tym zabieram się porządnie za dbanie o swoje ciało. Trzeba zacząć coś ćwiczyć, poza tym przydałoby się poprawić kondycję mojej skóry i włosów. Postanowiłam, że zacznę olejować włosy i w związku z tym zakupiłam olejek Alterra brzoza i pomarańcza. Mam nadzieję, że poprawi on w jakimś stopniu moje włosy :)
A ile się musiałam oszukać tego olejku w Rossmannie w mojej miejscowości, wyjątkowo dziwnie był położony i sama bym nie wpadła żeby szukać go koło produktów do pielęgnacji twarzy. Spodziewałam się znaleźć go z produktami do ciała, ale nawet takiego działu nie znalazłam ;) Próbowałyście tego olejku? Jeśli tak dał Wam jakieś widoczne efekty?
Na dzisiaj to już będzie tyle :)
Miłego dnia :)
poniedziałek, 10 marca 2014
Nowe życie :)
Witajcie :)
Przepraszam za, aż tak długą obecność. Nie sądziłam, że tak się ona przedłuży. Mam nadzieję, że jeszcze o mnie nie zapomnieliście ;)
Jestem już w Niemczech od końca lutego i jak na razie jestem bardzo podekscytowana byciem tu. Mieszkam z A. w wynajmowanym pokoju w domu z Polakami także łatwo się z nimi dogadujemy ;) Jak na razie nie szukamy nic innego, bo jest to chwilowo najtańsza opcja dla nas, jak znajdę jakąś pracę dla siebie, a A. będzie miał pewną posadę w firmie, w której pracuje to wtedy się coś poszuka.
Jak już wspomniałam jestem bardzo wszystkim tu podekscytowana, głupie wyjście do sklepu daje mi dużo radości bo półki są wypełnione rzeczami dotąd nie spotykanymi. Trochę przeraża mnie fakt, że można tu kupić wszystko gotowe i na każdym kroku są rzeczy, które mają całkowicie wyręczyć człowieka od robienia czegokolwiek.
Dużym problemem na razie jest niestety język, którego w ogóle nie znam, ale powoli przyzwyczajam do niego ucho, żeby z nim się trochę obyć. Nauka idzie mi dosyć opornie ale ciągle znajduje jakieś nowe kursy, pomoce do nauki, także w końcu pójdzie to do przodu.
Wiem, że w Polsce dopiero od niedawna jest typowo wiosenna pogoda, tutaj jest tak już jakieś 1,5 tygodnia i jestem zachwycona. Tak wspaniale jest wyjść z domu bez kurtki w samym sweterku i spodniach bądź spódniczce :) Także na razie pogoda nas rozpieszcza i mam nadzieję, że to szybko się nie skończy. :)
Na koniec chciałabym się z Wami podzielić kilkoma zdjęciami z okolicy, w której mieszkamy. Jest ona na prawdę malownicza i dzięki niej zacznę chodzić częściej na spacery, a może nawet zacznę biegać ;) Na zdjęciach uchwyciłam również wiosnę, którą mam przed domem :)
Droga do najbliższego sklepu, to taki skrót z dala od głównej ulicy.
A to kolega, którego zobaczyliśmy po lewej stronie muru. Było ich tam znacznie więcej i bardzo głośno beczały dając znać o swojej obecności ;)
Rzeczka, która teraz wygląda jeszcze ładniej, bo trawa jest już pięknie zielona.
A to już wiosna na podwórku przed domem :)
Wiosna złapana w doniczki ;)
To na dzisiaj tyle ;) W następnym poście może pokaże Wam jak wyglądają tu niektóre domy, bo mnie one bardzo oczarowały :)
Miłego popołudnia :)
sobota, 22 lutego 2014
Kilka spraw :)
Witajcie :)
Dzisiaj będzie kilka ogłoszeń ;)
Po pierwsze od środy nie jestem studentką tylko dorosłą, odpowiedzialną osobą.
Po drugie we wtorek wyjeżdżam do Niemiec :) Zapewne na blogu zaczną się pojawiać wpisy o życiu tam, o pierwszych wrażeniach i tym podobnych rzeczach ;)
Obie te rzeczy wiążą się rozpoczęciem dorosłego życia, na co jestem bardzo podekscytowana. Będę musiała o wszystkim sama pamiętać, podejmować swoje własne decyzje bez patrzenia na innych. Będę się mogła skupić na rzeczach, które chce robić. Wrócę do mojego skromnego DIY i może się w tym trochę rozwinę. Do tego chciałabym zacząć regularnie ćwiczyć, myślałam o pilatesie.
Zaczynam już powoli ogarniać wszystkie rzeczy, których potrzebuję przed wyjazdem, a trochę tego jest i czasu też nie mam za wiele ;)
A tak przy temacie wyjazdu, na kilka dni pewnie zniknę z bloga, bo dużo mam teraz na głowie, a później będę się cieszyć z bycia w końcu razem z ukochanym. Także mam nadzieję, że wybaczycie mi kilka dni nieobecności, a jak już się zaaklimatyzuje w nowym miejscu, to na pewno zrobię o nim jakiś post ;)
I trzecie ogłoszenie ;)
Założyłam konto na instagramie, klik, na którym będziecie mogli zobaczyć zdjęcia z mojego codziennego życia.

Chwilowo nie ma ich za dużo, ale myślę, że z Niemczech będzie już więcej, ciekawych zdjęć ;)
To by było na tyle ;)
Trzymajcie się i miłego popołudnia :)
wtorek, 18 lutego 2014
Szybkie i tanie jedzenie
Witajcie :)
Dzisiaj nietypowy dla mnie post, ponieważ chciałam Wam napisać o pysznym i prostym przepisie. Mam na myśli makaron z tuńczykiem i pomidorami. Pewnie większość z Was już o nim słyszała, ja nie dawno przeczytałam go na jakimś blogu i spróbowałam sobie to zrobić. No i całkiem przepadłam, przez kilka dni jadłam tylko to :)
Przepraszam za jakość zdjęcia, ale było ono robione telefonem, który nie ma za dobrego aparatu.
A przepis wygląda następująco:
Makaron (dowolny kształt i ilość) gotujemy jak na opakowaniu piszę ;)
W między czasie na oliwie podsmażam posiekany ząbek czosnku. Do niego dodaję pomidory (ja miałam w puszce krojone), chwilę to razem podsmażam a następnie dodaje tuńczyka i mieszam. Przyprawiam solą, pieprzem, dodałam też troszkę ostrej papryki i szczyptę cukru. Jak makaron jest gotowy mieszam go z sosem i gotowe :)
Jak widzicie nie trwa to dłużej niż gotowanie makaronu. Możecie do tego dodać co tylko Wam pasuje ;)
Do tego dania nie trzeba więc dużo składników i czasu, a można szybko wyczarować coś bardzo smacznego i pożywnego. Teraz planuje wypróbować jakiś przepis ze szpinakiem, ale boję się, że nie będę umiała go dobrze przygotować, bo jeszcze nie miałam z nim styczności.
Trzymajcie się i miłego wieczoru :)
sobota, 15 lutego 2014
Metamorfoza z Mary Kay i 14 luty :)
Witajcie :)
Ja o tej firmie usłyszałam dopiero wczoraj w ramach organizowanej przez nich walentynkowej metamorfozie. W moim rodzinnym mieście mają swój oddział, nie wiem czy mogę to tak nazwać, ale niech będzie ;). Znajdują się w tym samym budynku co praca mojej mamy i w ten sposób ona się dowiedziała o tej akcji i od razu nas zapisała.
Powiem Wam, że to był świetny pomysł. Spędziłyśmy tam ponad 2 godziny, tyle tam było kobiet, ale było bardzo przyjemnie. Była to miła odmiana od codziennej pielęgnacji twarzy. Zrobiono nam oczyszczanie twarzy, profesjonalny makijaż od kosmetyczek, a także zrobiono nam fryzury przez bardzo fajnych fryzjerów. Nigdy wcześniej nie brałam w czymś takim udziału, ale bardzo mi się to spodobało. Miałam możliwość zobaczyć się w zupełnie innym makijażu i z toną podkładu na buzi ;) fryzura też była inna niż na co dzień. Uważam, że było to bardzo miłe i odprężające, a że nie miałam żadnych planów na Walentynki to była to miła alternatywa :)
A co do Walentynek to zrobiłam małą niespodziankę mojemu chłopakowi, ale niestety na odległość nie mogło być to nic wielkiego, ale jak już będziemy razem to będziemy mieli okazję, żeby nadrobić to wszystko ;)
Zmieniło mi się bardzo podejście do tego święta. Kiedyś jak byłam młodsza, załóżmy, że w gimnazjum, było to coś wielkiego dostać kartkę walentynkową od kogoś, zawsze czułam się jakoś gorsza, że nic nie dostawałam. Ale już dorosłam i wiem, że nie ważne jest to czy się coś dostanie, ważne jest docenienie czyjejś obecności w naszym życiu.
To by było na tyle moich przemyśleń na temat Walentynek i metamorfozy ;)
Trzymajcie się i miłego wieczoru :)
wtorek, 11 lutego 2014
Nowe łupy
Witajcie :)
Jakiś czas temu wybrałam się na zakupy do sh w moim rodzinnym mieście. Poszłam tam jak wiadomo z zamiarem kupienia sobie czegoś, ale nie miałam konkretnego celu. Może to i lepiej, bo się nie rozczarowałam, że nie kupiłam tego co chciałam, a zakupione rzeczy też bardzo cieszą. No więc jak wspomniałam kupiłam kilka rzeczy, jednak nie są to jakieś wielkie zakupy jak w przypadku niektórych blogerek, które za na prawdę małe kwoty kupują takie perełki, że aż szok ;)
W sh byłam w dniu dostawy, więc jak nie trudno się domyślić ludzi było pełno i ciężko było się między nimi przeciskać. W pierwszym odruchu miałam ochotę wyjść jak tylko przekroczyłam próg sklepu, na szczęście moja siostra, z którą byłam, się nie poddała i wkręciła mnie w to szaleństwo ;)
Po jakiś dwóch godzinach szukania ciuchów i dwóch pełnych koszykach przyszedł czas na selekcję i tak wyszłam ze sklepu garstką ciuchów, które zaprezentuję Wam na zdjęciach. Oto one:
Najbardziej podoba mi się w tej bluzeczce kołnierzyk ;) Kosztowała 8 zł i jest H&M.
Tak na prawdę kolor sweterka to taki ciemny zielony, trochę jakby zgniły nie wiem czemu aparat tak zmienił kolor.
Ta narzutka jest śliczna, na zdjęciu tego nie widać. To jest duży rozmiar, bo XL ale wygląda po prostu jak oversize :)
To jest chustka komin, na wiosnę będzie w sam raz. Wzór tych różyczek jest świetny :)
Dodatkowo w ramach pocieszenia poszłam do C&A i trafiłam na resztki promocji i w ten sposób stałam się właścicielką tego sweterka za 20 zł :)
To tyle nowości w mojej szafie, przynajmniej na razie ;)
A Wy znalazłyście coś ciekawego w sh lub na promocjach?
Trzymajcie się :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
